monarchia kontra republika

site
Filmy po polsku rapidshare

Temat: 11 listopada 1918 r. Polska niepodległa!
Niccolo Machiavelli
Cytat całkiem dobry tylko źle go sytuujesz. Opisuje sytuację ludu zrzucającego
tyranie (np. rewolucja kontra monarchia) i dającego władzę republice
(plutokracji). Tyle że nowi władcy są z czasem jeszcze większymi tyranami –
vide Francja 1789 r., Rosja w 1917 r. etc. Rewolucja to występek i zaczyn
zbrodni i tyranii, to chciał powiedzieć Niccolo Machiavelli, Rozwazania, ks I,
roz XVI. - nic o Polsce... Zresztą Machiavelli to lizus i bardzo fałszywy
człowiek.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,17542804,17542804,11_listopada_1918_r_Polska_niepodlegla_.html



Temat: 11 listopada 1918 r. Polska niepodległa!
Gość portalu: stranger napisał(a):

> Cytat całkiem dobry tylko źle go sytuujesz.
> Opisuje sytuację ludu zrzucającego
> tyranie (np. rewolucja kontra monarchia)
> i dającego władzę republice

Machiavelli ma na mysli ogolne prawidla,
nawet gdy podaje konkretne przyklady.

Polacy po odzyskaniu niepodleglosci w 1989,
szukali kogos, komu by mogli sie podporzadkowac
na miejsce Sowietow. No i znalezli - Unie Europejska
i NATO.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,17542804,17542804,11_listopada_1918_r_Polska_niepodlegla_.html


Temat: Progoza z kryzysem w tle...
Progoza z kryzysem w tle...
Skoro armie analityków, "ekonomicznych autorytetów" w mediach brylujących,
doradców inwestycyjnych itd. racji nie miało, a ja i Cito-owszem, to pozwolę
sobie na jeszcze jedną prognozę.
Żadne 3.8% przyrostu PKB (to profesor Filar z RPP) w przyszłym roku!
Zaliczamy ostry zjazd. Emigranci wracają (zawsze się przy rodzinie człowiek
wyżywi), eksport siada (Jezu to takie oczywiste było!), bo ci, co kupowali już
są w recesji... Scenariusz więc widzę tak:
-bezrobocie za rok nie mniej niż 19-20%;
-złotówka przeceniona (otchłań budżetowa!), nawet przy założeniu, że banki
centralne (tzw. europejski i Fed) dalej będą prowadziły keynesowską politykę
stymulacji vel dopalaczem w każdy problem;
-Tusku nie będzie już premierem (Kaczor będzie bredził o "dużej roli państwa",
a Donald nie znajdzie sensownej odpowiedzi na te brednie; "protesty społeczne"
będą naprawdę masowe itd.);
-banki nie dadzą kredytów gminom (już i tak zadłużonym), więc "absorpcja
środków unijnych" zmaleje znacząco (co pociągnie za sobą jeszcze większe
bezrobocie, bo obok eksportu i kasy emigrantów "polski wzrost" finansowany
jest przez unijną zrzutkę);
-ZUS się rozsypie i będzie kłopot z wypłatą świadczeń (budżet przejmie całość
środków);
-radykalne ugrupowania będą toczyć regularne wojny uliczne (UPR kontra Lewica
Sierakowskiego w Unii z Fan Clubem Che);
-napaści na lokalne siedziby Gazety Wyborczej staną się codzienna normą
(wiadomo, kto namieszał na Wall Street);
-władzę przejmie wojsko (jakiś wódz się znajdzie);
-konstytucja zostanie zawieszona;
-napisze się nową w stylu kwietniowej z preambułą: "Bóg, honor, ojczyzna. Amen"'
-rząd zamordystów doprowadzi do konfederacji z Ukrainą, sprywatyzuje wszystko,
co się da, być może opuści U.E. (chyba, że ta rozpadnie się wcześniej sama),
ustabilizuje złotówkę (żadnego euro nie będzie!!!) itd.;
-za 10 lat Polska będzie sprawnie rządzonym krajem (być może o ustroju
zbliżonym do I Rzeczpospolitej, czyli taką ni to monarchią ni republiką), w
którym o kryzysie już nikt nie będzie pamiętał.
Tak to widzę.
Serio.
Augustyn


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,63,86888644,86888644,Progoza_z_kryzysem_w_tle_.html


Temat: Pytanie sporne (UWAGA)
Christopher R Robak (ch@robak.force9.co.uk) wrote:
: Widze ze jakos nikt nie chce  tu dac mi odporu na moje stwierdzenie o
: tych przyglupach, belfrach od polskiej historii, ktorzy tylko tumania
: polska mlodziez. Oczywiscie z wyjatkiem Kolegi. Chcialbym zapytac
: Kolege, jakie kraje katolickie kwitly w XVII wieku?

        operowac calym stuleciem rzecz niebezpieczna - za latwo wyjsc na
idiote, ale... W wieku XVII w Hiszpanii zylo sie na pewno niezle,
podobnie we Francji - na terenie zadnego z tych krajow nie toczyla sie w
tym stuleciu zadna wieksza wojna... Nie najgorzej bylo takoz w Czechach
po traktacie westfalskim, we wlasciwej Austrii, etc.

: Bo przeciez nie
: Hiszpania, u swego zenitu wtedy imperium nad ktorym "slonce nigdy nie
: zachodzi"- jak sie chwalono- a ktore bylo zwyczajna gospodarka
: rabunkowa, juz przez swoj pasozytyzm na Ameryce lacinskiej, noszaca w
: sobie zarodki upadku i degrengolady. Kraj ten, nawiedzony w latach
: 30tych przez naszych komunistow w ramach pomocy republikanskiej w wojnie
: domowej, budzil ich zdumienie tylko swym zacofaniem i upadkiem. Wiem bo
: jako mlody myslacy 16latek takich ludzi poprzez koligacje rodzinne w
: W-wie lat wcz.60tych spotkalem.

        O co tu chodzi? wiek XVII czy lata 30-te? Hiszpania czy jej
kolonie? Szerzej o problemie "Morskie imperium Hiszpanii" Peary'ego.

: Wiec byc moze chodzi o Imperium
: Hapsburgow, bardzo sprytnie i z minimum przemocy zorganizowana firma
: dwoch narodow? I ci jednak rozpadli sie w pyl historycznego niebytu.

        Jak wszystkie panstwa tego swiata... Bo wiecznotrwalego panstwa
jeszcze nie wynaleziono. Amen.

: Cement scalajacy to "imperium" zbyt slaby aby przetrwac pierwszy kopniak
: ze strony pierwszego nowoczesnego przywodcy europejskiego, Napoleona?

        Napoleon w 1918? No no...

: Austro-Hungary pod Cesarzowa Maria Teresa,jak pisano, "plakaly ale
: braly" i to one zaczely rozbior IRP zajmujac jakies miasteczka na Spiszu
: i Orawie. Ja twierdze jednak, ze braly tylko dlatego ze IRP, zgnojona
: wlasna niemoca i kontr-reformacja katolickiego owczesnego wstecznictwa
: ktore, na owe czasy uosabialo w nauce,filozofii i praktyce zycia to co
: najgorsze, skostniale i niezdolne doprowadzic do nowych rozwiazan, wiec
: ta I RP po prostu oddawala bo juz nic utrzymac nie byla w stanie.
: Wiec pozostaje nam tutaj tylko jeden kraj katolicki tamtej ery, ktory
: oparl sie wiatrowi historii  i kwitl. Jest nim Francja. Ja uwazam,ze
: oparl sie on  dzieki oporowi wobec katolickiej represji,Hugenotom i
: wolnomyslicielom opartym na rosnacym w sile mieszczanstwie a nie dzieki
: Kardynalom- Premierom panstwa. Prawda jest taka Kolego,ze te kraje ktore
: pozostaly wierne KK przegraly, te zas ktore poczuly pismo nosem i
: wybraly reformacje, wygraly i tego juz nie da sie zaprzeczyc i zmienic.

        Dziwna jakas religijna gorliwosc przemawia tu Panskimi ustami...
Bo w XVII w. akurat wcale tak rozowo nie bylo... Holandia prowadzaca
nieustanne wojny, Anglia miedzy monarchia (a'propos casus ksiecia Yorku -
znany chyba?) a republika i protektoratem, Dania zaiste dla obcych wojsk
karczma zajezdna, Szwecja rujnujaca sie na budowe deficytowego
imperium... Zostaje sie chyba tylko Szwajcaria, ale przyklad niedobry, bo
i nawpol katolicka i do tego biedna niemozebnie... Aha, jeszcze Rzesza
"protestancka", ale tu klania sie cos pod nazwa "wojna
trzydziestoletnia"...
        Najwyraznije cos nie tak z tym XVII stuleciem...

: Pozdrawiam
: Krzysztof Robak,historyk amator

#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#
        Maciek Antecki
        ujant@jetta.if.uj.edu.pl
        terr@friko6.onet.pl
"V vojne toj byl kakoj-to rok:
Vitala smert' sredi dorog..."
#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#


Źródło: topranking.pl/1832/pytanie,sporne,uwaga.php


Temat: Zryw klasowy :)
Zryw klasowy :)
W. I. Lenin
Zryw Klasowy

Pierwsza publikacja: Prawda nr 92 10 lipca 1917
Źródło: Lenin - Dzieła Wszystkie, tom 17
Opublikowane przez: Książka i Wiedza, Warszawa 1989

Każda rewolucja, jeśli jest prawdziwą rewolucją, sprowadza się do zrywu
klasowego. I dlatego najlepszy sposób rozjaśnienia świadomości mas - jak
również walki z oszukiwaniem mas przez zaklinanie się na rewolucję - polega
na zanalizowaniu, jaki mianowicie zryw mas dokonał się i dokonuje w danej
rewolucji. W okresie 1904-1916 szczególnie wyraźnie zarysował się układ
stosunków klasowych Rosji ostatnich lat caratu. Garstka obszarników-panów
pańszczyźnianych z Mikołajem II na czele sprawowała władzę z najściślejszym
sojuszu z potentatami kapitału finansowego, którym przypadały w udziale
niespotykane w Europie zyski i dla dobra, których zawierano w polityce
zagranicznej grabieżcze traktaty. Liberalna burżuazja z kadetami na czele
była w opozycji. Bojąc się ludu bardziej niż reakcji posuwała się ku władzy
przez prowadzenie polityki ugody z monarchią. Lud tzn. robotnicy i chłopstwo,
z przywódcami zapędzonymi do podziemia był rewolucyjny, stanowił "rewolucyjną
demokrację", proletariacką i drobnoburżuazyjną. Rewolucja 27 lutego 1917 roku
zmiotła z powierzchni ziemi monarchię i postawiła u władzy liberalną
burżuazję. Ta, działając w bezpośrednim porozumieniu z imperialistami
angielsko-francuskimi, chciała maleńkiego przewrotu pałacowego. Nie chciała
ona w żadnym wypadku pójść dalej niż cenzusowa monarchia konstytucyjna. I
kiedy rewolucja w praktyce poszła dalej - do całkowitej likwidacji monarchii
i stworzenia Rad (Delegatów Robotniczych, Żołnierskich i Chłopów), liberalna
burżuazja stała się całkowicie kontrrewolucyjna. Obecnie w cztery miesiące po
przewrocie, kontr rewolucyjność kadetów, tej głównej partii liberalnej
burżuazji, jest jasna jak słońce. Wszyscy ją widzą. Wszyscy to muszą
przyznać. Ale bynajmniej nie wszyscy zgadzają się spojrzeć tej prawdzie w
oczy i przemyśleć jej znaczenie. W Rosji istnieje obecnie republika
demokratyczna, rządzona przez luźne porozumienie partii politycznych,
swobodnie agitujących wśród ludu. Cztery miesiące, które upłynęły od 27
lutego, w pełni zespoliły, ukształtowały wszystkie cokolwiek większe partie,
wykazały je w wyborach (do Rad i instytucji terenowych), ujawniły ich związek
z różnymi klasami. W Rosji znajduje się obecnie u władzy kontrrewolucyjna
burżuazja, w stosunku do której "opozycją jej wysokości" stała się
drobnoburżuazyjna demokracja, a mianowicie partie eserowców i mienszewików.
Istota tych partii polega na ugodowości w stosunku do kontrrewolucyjnej
burżuazji. Drobnoburżuazyjna demokracja pnie się do władzy zapewniając
najpierw instytucje terenowe (tak jak liberałowie za caratu zdobywali
najpierw ziemstwa). Ta drobnoburżuazyjna demokracja chce dzielić władzę z
burżuazją, nie zaś obalić burżuazję, zupełnie tak samo chcieli kadeci chcieli
dzielić władzę z monarchią, nie zaś obalić monarchię. Toteż ugodowość
drobnoburżuazyjnej demokracji (eserowcy i mienszewicy) w stosunku do kadetów
jest tak samo wywołana ścisłym pokrewieństwem klasowym drobnych i wielkich
burżua, jak klasowe podobieństwo kapitalisty z żyjącym w XX wieku
obszarnikiem kazało im adorować się nawzajem wokół uwielbianego monarchy.
Zmieniła się forma polityki ugody: w czasach monarchii była ona ordynarna,
car wpuszczał kadeta zaledwie na podwórko Dumy Państwowej. W republice
Demokratycznej polityka ugody stała się po europejsku subtelna: drobnych
burżua wpuszcza się w nieszkodliwej mniejszości i na nieszkodliwie (dla
kapitału) stanowiska do gabinetu ministrów. Kadeci zajęli miejsce monarchii.
Ceretelowie i Czernonowie zajęli miejsce kadetów. Proletariacka demokracja
zajęła miejsce rzeczywiście rewolucyjnej demokracji. Cały rozwój nadzwyczaj
przyspieszyła wojna imperialistyczna. Bez niej mienszewicy i eserowcy mogliby
dziesiątki lat wzdychać do ministerialnych posadek. Ta sama jednak wojna
przyspieszyła dalszy rozwój. Ona bowiem stawia zagadnienia nie w sposób
reformistyczny, lecz rewolucyjny. Partie eserowców i mienszewików mogłyby na
gruncie porozumienia z burżuazją dać Rosji niemało reform. Ale obiektywna
sytuacja w polityce światowej jest rewolucyjna, za pomocą reform wybrnąć z
niej nie można. Wojna imperialistyczna dławi i zdławi narody.
Drobnoburżuazyjna demokracja zdolna jest, być może, nie na długo zgubę.
Uratować od zguby może jedynie rewolucyjny proletariat.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,24126346,24126346,Zryw_klasowy_.html



All right reserved.
©